BKS STAL: NIESPEŁNIONE NADZIEJE

TEKST
28 czerwca 2007
BKS STAL: NIESPEŁNIONE NADZIEJE
Sezon 2005/2006 piłkarze bialskiej Stali zakończyli udziałem w barażu o III ligę. Wytyczony przed kolejnym sezonem cel – awans – wydawał się więc jak najbardziej uzasadniony.
Tymczasem zamiast boju o najwyższe lokaty, przyszło bielszczanom stoczyć heroiczną walkę o utrzymanie w IV lidze. Na ile skuteczna

Sezon 2005/2006 piłkarze bialskiej Stali zakończyli udziałem w barażu o III ligę. Wytyczony przed kolejnym sezonem cel – awans – wydawał się więc jak najbardziej uzasadniony.

Tymczasem zamiast boju o najwyższe lokaty, przyszło bielszczanom stoczyć heroiczną walkę o utrzymanie w IV lidze. Na ile skuteczna była ta walka? To może okazać się po jutrzejszym, nadzwyczajnym zebraniu delegatów ŚlZPN w Katowicach. Jeśli reorganizacja rozgrywek czwartoligowych nie zostanie odłożona w czasie, bielscy piłkarze będą musieli przystąpić do barażu, tym razem o utrzymanie w lidze, z ŁTS Łabędy. O sezonie 2006/2007 w wydaniu BKS Stal, mówi Ryszard Wiklik, przewodniczący sekcji piłki nożnej bielskiego klubu.

Ocena sezonu: - Po poprzednim sezonie stawialiśmy sobie za cel walkę o awans o klasę wyżej. Wydawało się to całkiem realne, a tymczasem wyszło „byle jak”. Sporo zmieniło się z przyjściem trenera Krzysztofa Wolaka. Drużyna zaczęła grać wreszcie inną, lepszą piłkę. Skorygowane zostały niektóre błędy z rundy jesiennej. Na cokolwiek więcej po prostu zabrakło czasu.

Plany i przewidywane zmiany: - Przede wszystkim trzeba dać trenerowi Wolakowi czas na kontynuację tego procesu, który rozpoczął. Chcemy odmłodzić drużynę. Swoje kariery zawodnicze kończą Rafał Malinka i Sławomir Białek. Z końcem czerwca br. wygasa kontrakt z Piotrem Czakiem. Tych piłkarzy będziemy chcieli zastąpić młodzieżą. Więcej będziemy wiedzieć po pierwszych zajęciach treningowych, w najbliższy poniedziałek.

Największy sukces sportowy minionego sezonu: - Na pewno wiosenne wygrane, w świetnym stylu, z Beskidem Skoczów i z Energetykiem ROW w Rybniku. Dla odmiany największą wpadkę odnotowaliśmy remisując w Skrzyszowie 0:0.

Największy sukces organizacyjny: - Coraz lepsza współpraca z kibicami. Na meczach organizowanych w Bielsku jest w końcu doping i zabawa, a nie „chuliganka”.

Największa niespodzianka: - Bardzo wysokie miejsce Skałki Żabnica, a przy okazji gratuluję awansu żywieckiej Koszarawie.

Najlepszy zawodnik IV ligi z drużyn naszego regionu: - Nie mam jakiegoś specjalnego rozeznania, ale postawię na Krzysztofa Bizackiego.

BKS Stal Bielsko-Biała – 7 miejsce 51 pkt. (13 zw. – 12 rem. – 5 por.) 49:28

źródło: sportowebeskidy.pl